W świecie zwierząt nie brakuje spektakularnych wędrówek. Ptaki przemierzają całe kontynenty, pokonując tysiące kilometrów między miejscami lęgowymi a zimowiskami, a afrykańskie antylopy, zebry i gazele co roku ruszają w wielką migrację w poszukiwaniu wody i pożywienia. Jednak jedna z najbardziej tajemniczych podróży odbywa się głęboko pod powierzchnią wody i do dziś nie została w pełni poznana. To największa wędrówka węgorzy!
Życie słodko-słone
Historia słodkowodnych węgorzy z rodzaju Anguilla sięga ponad 50 milionów lat. Obecnie wyróżnia się 16 gatunków, których życie w niezwykły sposób łączy dwa zupełnie różne środowiska. Wszystko zaczyna się i kończy w jednym miejscu, czyli w ciepłych wodach Morza Sargassowego na Atlantyku. To właśnie tam, już ponad sto lat temu, odkryto najmłodsze larwy, co pozwoliło wskazać ten obszar jako prawdopodobne miejsce ich tarła.
Większość znanych ryb wędrownych, takich jak łososie, prowadzi tryb życia anadromiczny, czyli dorastają w morzu, ale aby się rozmnażać, wracają do wód słodkich. Węgorze działają dokładnie odwrotnie. Dorosłe osobniki żyją w słodkich rzekach, jeziorach i strefach przyujściowych, ale ich rozród odbywa się w oceanie. Taki schemat życia określa się mianem katadromicznego.
Życie węgorza europejskiego w wodach śródlądowych może trwać bardzo długo, bo nawet kilkanaście, a czasem ponad 20 lat. Znany jest przypadek osobnika, który w sadzawce w Pradze dożył aż 68 lat. Samice zwykle wędrują w górę rzek, zasiedlając ich dalsze odcinki, podczas gdy samce częściej pozostają bliżej ujść i stref przybrzeżnych. Samica osiąga nawet do 2 m długości i 9 kg masy ciała. Samce są mniejsze i mierzą do 60 cm. Przez lata węgorze rosną i gromadzą energię, jakby przygotowywały się do czegoś ważnego. I w pewnym momencie ten moment nadchodzi.
Rozpoczyna się wędrówka
Węgorze opuszczają rzeki i kierują się ku Atlantykowi. Przed niektórymi tysiące kilometrów drogi do Morza Sargassowego. To jedna z najdłuższych migracji w świecie ryb. Podróż trwa miesiącami i w europie zaczyna się jesienią. Zwierzęta pokonują dziennie od kilku do kilkudziesięciu kilometrów, przemieszczając się zarówno w dzień, jak i w nocy, często na różnych głębokościach. Niektóre badania sugerują, że mogą płynąć niemal bez przerwy przez cały ten czas.
Instynkt rozrodczy węgorzy jest niezwykle silny. W trakcie wędrówki na tarło, dorosłe osobniki potrafią pokonywać nawet krótkie odcinki lądu, aby przedostać się z jednego zbiornika wodnego do drugiego. Pełzają wtedy po wilgotnym podłożu, najczęściej wśród trawy i mchów w deszczowe dni. W takich warunkach istotną rolę w oddychaniu odgrywa skóra, przez którą zachodzi dyfuzja gazów. Dzięki temu węgorze mogą przeżyć poza wodą nawet do dwóch dni.
Skąd wiedzą dokąd płynąć? Dobre pytanie. Prawdopodobnie dzięki instynktownej nawigacji opartej na wyczuwaniu pola magnetycznego. W oceanie pomagają im prądy morskie. Wyróżniają się także niezwykle czułym zmysłem, bo potrafią wykrywać minimalne zmiany temperatury, sięgające zaledwie 0,03°C.
Wyjątkowa przemiana
Ciało węgorza stopniowo przygotowuje się do życia w słonej wodzie, mimo że przez wiele lat funkcjonował w środowisku słodkowodnym. Jego ubarwienie ulega zmianie. Brzuch staje się srebrzysty, a grzbiet ciemnieje, co zapewnia lepszy kamuflaż w otwartej toni oceanu. Jeszcze przed rozpoczęciem wędrówki ryba intensywnie gromadzi zapasy tłuszczu, które stanowią jedyne źródło energii podczas długiej podróży. W tym czasie całkowicie przestaje żerować, a jej układ pokarmowy stopniowo zanika, ustępując miejsca rozwijającym się gonadom, czyli narządom rozrodczym. Zmianie ulegają również oczy, bo wyraźnie się powiększają i dostosowują do odbioru światła w warunkach panujących na dużych głębokościach. Wszystkie te przystosowania prowadzą do jednego celu.
Dla dorosłego węgorza ta wyprawa jest ostatnia. Cały proces jest tak wyczerpujący, że po dotarciu do Morza Sargassowego i rozmnożeniu, kończy się śmiercią dorosłych osobników. To oznacza, że całe życie przygotowuje się do jednej podróży, pokonuje tysiące kilometrów bez jedzenia, a na końcu przekazuje życie kolejnemu pokoleniu, tracąc swoje.
I cykl zaczyna się od nowa
Po tarle, z jaj wylęgają się larwy. Mają one kształt liścia wierzby i są przezroczyste. Unoszone są przez Prąd Zatokowy, który wypycha je w stronę wybrzeży Europy. Ta podróż trwa od roku do trzech lat.
W pobliżu europejskich wybrzeży larwy przekształcają się w tzw. węgorze szkliste. Są wciąż przezroczyste, ale mają już kształt przypominający dorosłą rybę. Wchodząc do wód słodkich, węgorze nabierają żółto-brązowego koloru. W tym stadium żyją i żerują, co trwa od kilku do nawet kilkunastu-dwudziestu lat, by przygotować się odpowiednio do powrotu w rodzinne strony.
To jeszcze nie koniec ciekawostek z ich życia!
Krew węgorza zawiera ichtiotoksynę, substancję niebezpieczną dla ssaków, której działanie przypomina jad węży. Może ona wywoływać silne skurcze mięśni, a także zaburzać pracę serca i płuc, prowadząc nawet do ich porażenia. Dodatkowo powoduje rozpad czerwonych krwinek oraz obniża krzepliwość krwi. Traci jednak swoje właściwości po podgrzaniu powyżej 58°C.
Jeśli sytuacja się nie zmieni, stracimy węgorze na zawsze
Od lat 70. XX wieku populacja węgorza europejskiego spadła o ponad 90%. Przyczyn tego dramatycznego zjawiska jest wiele. Główne przyczyny to działalność człowieka, w tym nadmierne połowy (szczególnie młodych osobników), budowa zapór i elektrowni wodnych oraz zanieczyszczenie środowiska, zwłaszcza trwałymi toksynami jak metale ciężkie. Dodatkowym zagrożeniem jest pasożyt Anguillicola crassus. Atakuje on pęcherz pławny węgorza, zaburzając jego funkcjonowanie. W efekcie ryba traci zdolność do efektywnego poruszania się w wodzie, co często uniemożliwia jej dotarcie na tarliska i rozmnażanie.
A na koniec obalmy mity.
Wbrew powszechnej opinii, węgorz wcale nie wytwarza prądu. Łatka niebezpiecznej ryby, która tylko czyha, aby kogoś porazić prądem, niestety prawdopodobnie na wieki została przyszyta do węgorzy. Rybą, która rzeczywiście posiada narządy elektryczne i nazywana jest węgorzem, jest strętwa. Nie ma jednak nic wspólnego z węgorzokształtnymi, oprócz nazwy potocznej, która wzięła się od kształtu jej ciała.
Na zdjęciu widoczna strętwa
Węgorze to zdecydowanie niezwykłe i ciekawe stworzenia. Odbywają jedną z najdłuższych migracji wśród ryb, a ich rozmnażanie wciąż skrywa tajemnice. I choć nauka odkryła już bardzo dużo, węgorze wciąż mają przed nami kilka sekretów. Dlaczego akurat tak to wszystko wygląda i jest takie skomplikowane? Cóż… niektóre rzeczy pewnie na zawsze pozostaną tajemnicą matki natury.
